Kolekcjoner kontra Sklepy

Miejsce dla tematów nie pasujących do innych działów
Awatar użytkownika
MG
Administrator
Posty: 1195
Rejestracja: 02 paź 2015, 19:04
Lokalizacja: Alien Nest
Kontaktowanie:

Kolekcjoner kontra Sklepy

Postautor: MG » 09 gru 2016, 13:12

Założyłem ten temat z myślą o tym byśmy sobie udzielali pomocy związanej z zakupami naszych eksponatów. Im więcej kupuję online tym częściej napotykam nieposzanowanie praw konsumenta, świadome bądź przez niewiedzę. Często sami padamy ofiarami przez własną niewiedzę. Sprzedawcy, producenci kłamią, ściemniają, robią nas w bambuko regularnie :)

Oczywistym jest, że producent chce swoje produkty sprzedać. Tym samym przedstawia je w jak najlepszym świetle. Nie może rozpowszechniać byle jakich zdjęć i niechlujnych opisów.
Źle zrobione foty mogą mocno zaszkodzić dobremu produktowi. Szczególnie takiemu, którego zadaniem jest tylko wyglądać dobrze. Czasami sami się śmiejemy jak producent wypuści schrzanione zdjęcia.

Mamy też drugą stronę medalu - Nas, konsumentów. W większości przypadków jesteśmy zwyczajnie bezczelnie okłamywani. Zdjęcia produktu są podrasowane na kompie, modele do zdjęć są lepsze jakościowo od produkcyjnych, czasem pomalowane w innej koncepcji, a to różnice w detalach, a to jakieś akcesorium, którego nie ma później w pudełku (np. Sideshow nigdy nie daje do Premium Format jabłek, które są na ich zdjęciach ;D ). HT prezentuje figurki w pozach, których nie da się osiągnąć, Neca wali w człona po całości. My oczywiście to widzimy i narzekamy.

Często godzimy się na pewne niedoskonałości względem zdjęć prezentujących produkt, i to jest normalne. Wiadomo, że idału nie ma. No ale czasem to co znajdujemy w pudełku, jest cholernie daleko od tego czego spodziewaliśmy się po reklamie. Co robimy? Ponarzekamy sobie, albo damy do repaintu, albo sami coś powalczymy... i na tym koniec. Może powinniśmy zacząć zwracać towary do sklepów? Na ternie naszego kraju prawo konsumenckie w takich przypadkach jest bardzo przyjazne kupującym i warto mieć jego świadomość.

Odstąpienie od umowy:
Po pierwsze, większość figsów kupujemy online więc warto pamiętać, że art. 27 ustawy o prawach konsumenta gwarantuje nam, że w przypadku zakupu przez Internet w przeciągu 14 dni możemy odstąpić od umowy bez podania przyczyny. Nie jesteśmy zobligowani do tłumaczenia swojej rezygnacji z zakupionego przedmiotu, jeśli sprzedawca oczekuje wyjaśnień możemy je podać grzecznościowo, jednak nie mamy takiej konieczności.

Warto zwrócić też uwagę na fakt, że 14 dniowy termin na odstąpienie od umowy ustawodawca nakazuje liczyć od otrzymania towaru przez kupującego, nie od momentu zawarcia umowy jak wielu sprzedawców próbuje wmówić swoim klientom. Tak więc jeśli zakupiony przez Ciebie towar był tydzień w transporcie - nie tracisz nic z omawianych 14 dni. Zaczynamy odliczanie od momentu gdy pokwitujesz odbiór paczki. Obowiązkiem kupującego jest poinformować w wyraźny sposób sprzedawcę o odstąpieniu od umowy. Najlepiej w formie pisemnej. Nie ma także obowiązku dołączania do zwracanego towaru żadnego pisma o odstąpieniu od umowy jeśli sprzedawca został wcześniej poinformowany np. mailowo.

Odstąpienie od umowy nie zwalnia nas z poniesienia kosztów transakcji.



Niezgodność towaru z umową:
Drugim ważnym narzędziem w rękach konsumenta jest "Niezgodność towaru z umową".
Każdorazowo gdy robimy zakupy zawieramy umowę kupna sprzedaży. Taka umową obowiązuje sprzedawcę do kilku rzeczy niż tylko wydania towaru i zainkasowania szmalu.

Ustawa mówi, że to SPRZEDAWCA odpowiada wobec konsumenta. Niezależnie już od okoliczności, czy to niezgodność, reklamacja, zwrot, oddanie na gwarancje, rękojmia... Nagminnie, mali, średni sprzedawcy, a nawet duże sieci Marketów próbują zbyć klientów odsyłając do producenta. Nie róbcie tego. To jest zadanie sprzedawcy, ich rola. Tak samo jak przyjęcie pieniędzy za kupiony produkt. To jest rola sprzedawcy. Wracając jednak do niezgodności i ustawy.

Sprzedawca ponosi odpowiedzialność za towar jeśli w momencie jego wydania klientowi jest niezgodny z umową. Tutaj kolejny haczyk, którym sprzedawca może Was próbować oszukać.
Opisany zdanie wcześniej moment wydania nie oznacza, że niezgodność mamy stwierdzić natychmiast. Chodzi o to, że nabyliśmy towar niezgodny z umową, czyli jego niezgodności nie nastąpiły później - np. wskutek nieprawidłowego użytkowania. Druga sprawa, że produkt może mieć wady ukryte, które ujawnią się później. Np. figurka ma wadliwą podstawkę, a nie eksponowałeś jej z podstawką i odkryłeś to dopiero później. Ogólnie, na takie odkrycie niezgodności mamy 6 miesięcy. W tym okresie zakładamy, że omawiana niezgodność towaru miała miejsce w momencie zakupu. W kolejnych sześciu miesiącach to już musimy to udowadniać.

Czym jest niezgodność towaru? Jest to dość szerokie stwierdzenie i obejmuje szereg rzeczy. Dlatego skupię się na przypadkach, które mogą nas dotknąć.

1. Towar nie nadaje się do celu do którego jest przeznaczony:
  • Czyli np. figurka nie chce sama stać lub stać z dołączoną podstawką. Nikt nie prezentuje np. Robocopa na leżąco.
2. Towar nie odpowiada właściwościom towaru tego rodzaju
  • Czyli np. kupujemy ruchomą figurkę a któryś ze stawów jest sztywny.

3. Towar nie odpowiada oczekiwaniom związanych z tym rodzajem towaru
  • Oczekiwania muszą być oparte o zapewnienia sprzedawcy publikowane publicznie - przykładowo opis słowny, zdjęcia, reklama.
    Dla nas to najważniejszy punkt. Zdjęcia producenta powielane przez sklepy są w zasadzie zawsze ściemnione. Więc jeśli figurka nie wygląda tak jak na zdjęciu w sklepie - mamy pełne prawo zgłosić niezgodność towaru z umową. To samo się tyczy innych nieprawidłowości - jeśli figurka w opisie ma być z polystone a okazuje się z PVC, jeśli figurka w opisie ma 12 cali a w rzeczywistości ma 12cm.

Jakie nadaje nam uprawnienia ustawa?
  • Konsument może żądać nieodpłatnej naprawy towaru (doprowadzenia do stanu zgodności z umową) lub wymiany na nowy. Tu uwaga - bo znowu często tu nas oszukują - my jako konsument wybieramy opcję. Mnie przykładowo tak chciał oszukać jedna duża sieć sprzedająca rtv i multimedia, mimo, że powołałem się na niezgodność towaru z umową i wyraźnie zaznaczyłem, że oczekuję wymiany na nowy egzemplarz to i tak zaproponowało serwis. Do tego bezczelnie odsyłając mnie do producenta. Oczywiście sprowadziłem ich na Ziemię i wszystko potoczyło się po mojej myśli. Nie sądzę jednak, że to były błędy pracowników, zakładam, że tak są szkoleni. Bo jeśli chodzi o formę obsługi i kulturę to nie mam zastrzeżeń. Tak więc znów trzeba być czujnym :)
  • Możemy żądać obniżenia ceny lub całkiem odstąpić od umowy (zwrot kasy) gdy naprawa lub wymiana towaru nie jest możliwa - np. gdy kupiliśmy limitowaną figurkę, która się wyprzedała a jej wady nie da się naprawić.

O naszych oczekiwaniach rzecz jasna jesteśmy zmuszeni poinformować sprzedawcę. Sprzedawca natomiast ma obowiązek odpowiedzieć na nasze roszczenie w ciągu 14 dni. Czternasty dzień jest to ostatni dzień w którym kupujący może odpowiedź uzyskać. Nie decyduje tu data stempla pocztowego jeśli odpowiedź była listowna, tylko data odbioru informacji.
Jeśli sprzedawca w przeciągu 14 dni nie odpowie na roszczenie klienta oznacza, że przystał na oczekiwania kupującego.

Przy okazji. Co jeśli wysyłka się przeciąga?
Pewnie każdemu zdarzyło się czekać na przesyłkę zbyt długo ( Hello Tytus :) ), wtedy piszemy do sprzedawcy co się z nią dzieje. Ten daje namiar na kuriera, przewoźnika i każde Wam sobie szukać. To kolejna spychologia. Klientem firmy zajmującej się transportem jest nadawca. To on zawarł umowę z przewoźnikiem by dostarczył towar z punktu A do punktu B. Wy oczywiście możecie interweniować na własną rękę, ale w myśl przepisów nie macie żadnych praw do decydowania o przesyłce bo nie jesteście jej właścicielem do momentu odbioru towaru. Dopiero od odebrania towaru stajecie się jego właścicielem i nabywacie praw do np. składania reklamacji. Jeżeli chodzi o same śledzenie przesyłki, ponaglanie kuriera itd, akcje poszukiwawcze - w to odbiorca (kupujący) nie powinien być w ogóle angażowany.


Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Tytus Pullo
bywalec
Posty: 740
Rejestracja: 17 paź 2015, 18:57

Re: Kolekcjoner kontra Sklepy

Postautor: Tytus Pullo » 09 gru 2016, 20:08

Bardzo dobrze napisany wątek który przydaje się nie tylko przy figsach.

Jestem właśnie w sytuacji wadliwego towaru. Moja lepsza połowa kupiła torbę, która się rozwaliła. Oddała torbę do reklamacji - 14 dni cicho... Po 15 dniu luba dzwoni do sprzedawczyni i pyta się co jest, a tamta, ze jeszcze nie ma odpowiedzi od producenta...bla bla. Pojawiłem się z lubą osobiście u sprzedawczyni i chcę wyjaśnić sprawę, a ta, że reklamacja jest nieuznana - więc mówię jej, że się spóźniła, przepisy itp Ta próbuje odesłać nas do producenta - hehe... W końcu ,,próbuje" dodzwonić się do szefa, oczywiście nie udaje się jej. Pytam się jej co dalej, a ta, że ona nie wie :szok2: Mówię, o wymianie towaru, zwrocie kosztów, a ta udaje greka. Zatem proszę o szczegółowy adres do firmy ( pismo już przygotowałem w domu ), a ta daje mi wizytówkę producenta i mówi, że innego adresu nie ma....heh Grzecznie podziękowałem i udałem się do Rzecznika Praw Konsumenta, który bez problemu znalazł firmę ( i adres firmy sprzedawcy, a nie producenta) i wysłaliśmy pismo za potwierdzeniem do sklepu .

Na razie nie dostałem odpowiedzi, zobaczę co wyjdzie i dam znać.


Awatar użytkownika
MG
Administrator
Posty: 1195
Rejestracja: 02 paź 2015, 19:04
Lokalizacja: Alien Nest
Kontaktowanie:

Re: Kolekcjoner kontra Sklepy

Postautor: MG » 09 gru 2016, 20:59

Macie 100% racji, więc nie widzę powodu by roszczenie nie zostało uznane.

Sprzedawca ma obowiązek rozpatrzyć reklamację w przeciągu 14 dni. 15 dzień bez odzewu oznacza, że przystali na roszczenie reklamacyjne. Są cztery opcje, które jako konsument możemy wybrać składając reklamację:

1. Wymiana na nowy
2. Naprawa
3. Zwrot pieniędzy
4. Obniżenie ceny

W przypadku olania klienta sprzedawca normalnie może ponieść konsekwencje prawne. Nie wiem jakie to są konsekwencje być może sprzedawcy się ich nie boją :) Nie zmienia to faktu, że zignorowanie reklamacji klienta jest niezgodne z prawem.

Reklamacje najlepiej składać pisemnie, ze wskazaniem formy odpowiedzi. Czyli jeśli piszemy reklamację mailem, trzeba napisać jakie mamy roszczenie (któreś z 4 punktów powyżej) i wskazać, że oczekujesz odpowiedzi pisemnej na taki i taki adres e-mail.


Obrazek
Obrazek

Wróć do „Na każdy temat”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość